Ekspres do kawy Blaupunkt CMP301

Od dość dawna nie jestem entuzjastką posiadania w domu nadmiernej ilości sprzętów kuchennych. Jestem osobą, która lubi czuć w rękach to co robi. Ziemniaki na placki ścieram na tarce, ciasta zagniatam siłą własnych dłoni, lubię czynność krojenia i siekania; i dla jasności - nie to żebym nie posiadała kuchennych pomocników w postaci robotów, mikserów, blenderów i innych, bo mam ich całkiem sporo, jednak większość jest schowana w szafkach i muszę mieć naprawdę ogrom pracy do wykonania, by je stamtąd wyciągnąć. Absolutnie nie oceniam, czy tak jest lepiej czy gorzej, ja po prostu mam tak, że wolę bez nich 😄
Jednak pewnych urządzeń nic nie zastąpi.
Teraz opowiem Wam, jak to u mnie jest z piciem kawy.
Kocham kolor kawy - to jeden z najpiękniejszych w kuchni.
Uwielbiam jej zapach; ech, tej świeżo otwartej lub z młynka, tuż po tym jak całe ziarna stają się czarodziejskimi drobinkami pełnymi smaku!
Jednak kawa w moim przypadku zazwyczaj bywa bardziej deserowa i mleczna, staje się napojem kawowym - nie za mocnym, lekko pobudzającym, pitym dla przyjemności. Muszę się też przyznać, żeby było w 100% szczerze, że lubię również kawę rozpuszczalną. Wiem, wiem, zakrzyczycie mnie zaraz, że paskudna, że nic wspólnego z kawą nie ma, że chemia i samo zło. Odpowiadam Wam: wiem. Ta świadomość od jakiegoś czasu skłaniała mnie, żeby przestawić się całkowicie na picie prawdziwej, porządnie zaparzonej kawy.
W zasadzie to nigdy nie miałam w domu ekspresu, pomijając dawno temu jakiś zwykły, przelewowy, który moim zdaniem produkował kawopodobny płyn o nieokreślonym smaku, o zapachu papieru i termosu 😆 Zajmował miejsce, kurzył się i generalnie nigdy nie wydał z siebie kawy, która by mnie zachwyciła. 
Zatrzymałam się, przyznam, na tym przykrym doświadczeniu na wiele lat, i choć kilka razy przez głowę przewinęła się myśl, czy warto się w domowy ekspres zaopatrzeć, nigdy tak naprawdę się nad tym pomysłem zbyt mocno nie pochylałam. Poza tym mamy cudną włoską maszynkę, którą stawia się na palniku i ta kawę oddaje wspaniałą, a jakże! Poza tym tak łatwo przecież wsypać łyżeczkę pachnących granulek do kubka, zalać je gorącą wodą i uzupełnić mlekiem.  
Wspomniałam jednak, że ta rozpuszczalna kawa gdzieś mi w głowie została z karteczką: przestać pić! Prawda? Wspomniałam. I to z tego powodu w naszym domu jakiś czas temu pokazał się prawdziwy coffee maker Blaupunkt CMP301. Specjalista, wykwalifikowany, na dodatek taki elegancki. 
Ekspres do kawy CMP301 Blaupunkt idealny do domowego użytku, który bez problem uprzekonał mnie, że warto poświęcić dla niego kawałek kuchennego blatu.
Kawa zaparzana jest ciśnieniowo z siłą 15 barów; przygotowanie ogranicza się do wsypania porcji zmielonej kawy do kolby i naciśnięcie jednego z trzech przycisków. Moc i objętość napoju sami wybieramy regulując je za pomocą przycisku stop. Dysza do spieniania mleka pozwala na uzyskanie mlecznej pianki, mleko oczywiście nie dość że jest apetycznie spienione to rzecz jasna jest podgrzane. 
Są dwie dysze, więc można przygotować jednocześnie np. 2 małe espresso.
System podgrzewania wody na zasadzie bojlera zapewnia stałą temperaturę wody podczas parzenia kawy. 
Zbiornik na wodę ma objętość 1,6 litra, przez co nie trzeba często jej uzupełniać.
Czyszczenie urządzenia jest bardzo proste, bo wystarczy wyjąć kolbę, opróżnić ją, i opłukać. Miejsce, w którym ustawiamy naczynie do kawy to wyjmowany pojemnik z kratką, więc cokolwiek nadprogramowo się wyleje, bez problemu wyczyścimy wyjmując ten właśnie pojemnik.

No i najważniejsze: smak. Kawa smakuje równie wspaniale jak ta, którą pijemy w kawiarni. 
Kawa bez mleka, z warstwą aksamitnej pianki


A tutaj dolałam spienionego mleka...


... które pod wpływem pary wodnej zmienia się we wspaniałą, gęstą, mleczną chmurkę.



Ekspres jest niewielki i zgrabny.
Długość kabla to ok. 80 cm, bez problemu się go podłącza do prądu. Ja zawsze
zwracam na ten fakt uwagę, bo miałam do czynienia z urządzeniami o tak krótkim kablu, że mogły stać tylko i wyłączenie bezpośrednio przy gniazdu elektrycznym.




Zapraszam Was na stronę producenta po więcej szczegółów, a od siebie z serca piszę, że ekspres jest bardzo funkcjonalny i spełnił moje oczekiwania.

10 komentarzy:

  1. Również nie lubię nadmiaru w kuchni ale ostatnio zaczęłam myśleć o ekspresie do kawy, dziękuję za ten wpis :) Niedawno nabyłam inny sprzęt, którego obecność w kuchni była po prostu potrzebna-jest to filtr do wody redox fitaqua -daje on zdrową, odkwaszającą organizm wodę, zapobiega negatywnemu wpływowi wolnych rodników na organizm - kupiłam ten filtr w ramach profilaktyki zdrowotnej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze.. weszłam tutaj po przepis na placki ziemniaczane a okazuje się że zakupię ekspres do kawy.
    Jaką polecasz maszynkę do mielenia ziaren kawy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam wlewać kawę do spienionego mleka a nie odwrotnie. Jest różnica w smaku na duży plus.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie szukam informacji o tym ekspresie i nigdzie nie mogę znaleźć jaka jest przestrzeń pomiędzy kolbą, a tacką ociekową, czyli jaki duży kubek wejdzie? Mogę liczyć na pomoc?

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy to nie reklama ? Na ceneo inne są opinie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze chodzę do wrocław kawiarnia i bardzo chciałbym poczuć ten sam smak kawy. Na miejscu można zakupić wiele ich rodzajów, ale brakuje mi dobrego ekspresu. Na pewno wezmę pod uwagę Twoją recenzję na jego temat. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w dalszym rozwoju bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia nawet te same co u sprzedawców tego sprzętu na allee..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :) Jeśli spodobał Ci się przepis, pozostaw komentarz. A może udostępnisz mój przepis na fb? - w ten sposób docenisz moją pracę i pomożesz mi w rozwoju bloga.

Etykiety

akcje FB artykuł artykuły sponsorowane bułeczki i pieczywo ciasta - babki ciasta - drożdżowe ciasta - keks ciasta - kruche ciasta - makowce ciasta - mazurki ciasta - pierniki ciasta - rolady ciasta - różne ciasta - serniki ciasta - szarlotki i jabłeczniki ciasta - tarty ciasta - torty i torciki ciasta - ucierane ciasta bez pieczenia ciasta przekładane ciasta z owocami ciasta z patelni ciastka ciasto francuskie cielęcina Co na obiad diabetyk dla dzieci do ciast dodatki dodatki do obiadu domowe przyprawy drób egzotycznie fit ! grzyby impreza jagnięcina jednogarnkowe kasza koktajle Konkursy kotlety kotlety mielone królik kuchnia staropolska likiery i nalewki łatwe i domowe makarony moje rady Moje ulubione Mój świat muffinki na grilla na śniadanie napoje owoce owoce morza pasty kanapkowe paszteciki pasztety pączki faworki pierogi pizza placki racuchy naleśniki podroby Polecam przetwory pyzy kluchy kluseczki recenzje ryba sałatki schab skrzydełka słodkości i desery smalec sosy i dipy spotkania i warsztaty surówki syropy śledzie Święta: Boże Narodzenie Święta: Wielkanoc tanio ! tartaletki To i owo do przekąski wafle przekładane Warzywa wątróbka wege wędliny wieprzowina wołowina współpraca-Knorr współpraca: Arriba współpraca: Basilur Tea współpraca: Blaupunkt współpraca: Brześć współpraca: Develey Współpraca: e-gustus współpraca: ekojawo.pl współpraca: Eterno współpraca: Fabijańscy współpraca: Fasklep.pl współpraca: Folwark współpraca: Fresano współpraca: Hańderek współpraca: Jelita wieprzowe.pl współpraca: Kłos-Pol współpraca: kochamoliwe.com współpraca: Kuchnie Świata współpraca: Lidl współpraca: Miody Suszka współpraca: Miody Wileńskich współpraca: Młynomag współpraca: Muke współpraca: oliwki hiszpańskie współpraca: Piątnica współpraca: Richmont współpraca: Russell Hobbs Polska współpraca: SEKO współpraca: Skworcu Współpraca: SodaStream współpraca: Stovit współpraca: SYS współpraca: Vivio współpraca: WOJ-LEN współpraca: WSP Społem współpraca: Wydawnictwo Dragon współpraca: Wydawnictwo Znak zapiekanki zbiorcze Zupy
Copyright © 2016 sio-smutki! Monika od kuchni , Blogger