Pijany sernik z herbatnikami (na zimno)

Wczoraj wieczorem, zmęczona po dość nijakim dniu, zniechęcona pogodą i ogólnie z kiepskim nastawieniem postanowiłam poprawić sobie humor i zrobić coś szybkiego i pysznego. Ze składników, które znalazłam wymyśliłam sobie taki sernik, deser właściwie, bo jest bardzo wilgotny i smakuje trochę jak lody.


Składniki (tortownica 20 x 20 cm):
1 kg niesłodzonego twarogu z wiaderka (temperatura pokojowa)
100 g. masła w temperaturze pokojowej
ok. 1,5 szklanki cukru pudru - do smaku
3 śmietanfixy
0,5 szklanki gładkiego mleka w proszku
5-6 łyżek likieru śmietankowego (lub innego, np. amaretto)
ciemne herbatniki typu petit
jasne herbatniki typu petit
2-3 wafelki czekoladowe
Polewa:
100 g. masła
1 szklanka cukru
2 łyżki kakao
5 łyżek mleka
ok. 1 szklanki gładkiego mleka w proszku
Przygotowanie:
Twaróg przekładam do miski i miksuję z miękkim masłem, likierem śmietankowym oraz cukrem pudrem. Na końcu stopniowo wsypuję śmietanfiksy i mleko w proszku, i miksuję aż masa będzie całkiem gładka. Dno tortownicy wykładam folią spożywczą, układam na nim warstwę czarnych herbatników, i na nie 1/3 sera. Ponownie układam warstwę herbatników, i kolejną warstwę sera. Wafelki kroję w plasterki i układam na serze. Wykładam ostatnią warstwę sera, przykrywam jasnymi herbatnikami. Tortownicę wstawiam na kilka godzin do lodówki. Schłodzony sernik pokrywam polewą: rozpuszczam mleko, masło, cukier i kakao. Do gładkiej, ciepłej masy wsypuję tyle mleka w proszku, by powstała gęsta i ciągnąca się masa. Dokładnie wymieszaną, gładką masę wykładam na sernik. Schładzam przed krojeniem.



2 komentarze:

  1. Pijany sernik wygląda pysznie, ale czy będę mógł po nim kierować samochodem? xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga. Super tutaj przepisy podajesz już dwa wykorzystałam, a zbliżają się święta więc mam też nowe pomysły na ciacha. Pozwoliłam sobie dodać Twojego bloga u siebie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :) Jeśli spodobał Ci się przepis, pozostaw komentarz. A może udostępnisz mój przepis na fb? - w ten sposób docenisz moją pracę i pomożesz mi w rozwoju bloga.

Copyright © 2016 sio-smutki! Monika od kuchni , Blogger