Zapiekana zupa cebulowa (z marynowaną szalotką i grzankami)

Zapiekana zupa cebulowa (z marynowaną szalotką i grzankami)

Pamiętacie? Mówiłam wczoraj, że po przygotowywaniu golonki z indyka w sosie chrzanowym został mi bardzo aromatyczny wywar. Użyłam go dziś do przygotowania mojej zupy. Jest to pyszna, bardzo rozgrzewająca, lekko kwaśna zupa z dodatkiem chrupiących grzanek ziołowych, apetycznie zapieczona pod warstwą rumianego sera. Na jesień, na zimę - po prostu świetna!



Składniki:
ok. 1,5 l. wywaru z gotowania mięsa (wywar taki jak TU, z tym że możecie przygotować go na innym mięsie)
5-6 dużych szalotek
ok. pół szklanki octu z czerwonego wina
5-6 ziaren ziela angielskiego
6 sporych ziemniaków
1 pełna łyżeczka zakwasu chlebowego (żytniego) - jeśli nie macie, to po prostu łyżeczka drobno zmielonej mąki żytniej 
3 ząbki czosnku
2 łyżki oleju
sos sojowy do smaku
sól i pieprz do smaku
domowe grzanki 
tarty parmezan lub inny ser
Przygotowanie:
Dzień przed gotowaniem obieram szalotki i kroję je w plasterki grubości ok. 3-4 mm. Przekładam je do słoika, zalewam octem winnym i dorzucam przekrojone na pół ziarna ziela angielskiego. Zakręcam słoik i zostawiam szalotki na 6-8 godzin w lodówce (w międzyczasie kilka razy nimi potrząsnęłam). 
Do wywaru wrzucam obrane i pokrojone na kawałki ziemniaki (wcześniej z wywaru usuwam ziele angielskie i liście laurowe), gotuję razem do miękkości, po czym blenduję. Zakwas chlebowy rozrabiam z 2 łyżkami gorącego płynu, i wlewam zawiesinę do garnka (lub rozrabiam mąkę). Dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, dodaję szalotki (odsączone, bez ziela angielskiego),  i gotuję całość na małym ogniu 10 minut. Doprawiam zupę do smaku sosem sojowym, solą i pieprzem.
W międzyczasie przygotowuję domowe grzanki, przepis tutaj. Zupą napełniam miseczki, których można używać w piekarniku, posypuję obficie grzankami i parmezanem. Wstawiam je do piekarnika z funkcją grilla i podpiekam do momentu aż ser się zezłoci. Od razu podaję.

                            

                            




Golonka z indyka w delikatnym sosie chrzanowym

Golonka z indyka w delikatnym sosie chrzanowym

Moja propozycja na dzisiejszy obiad to delikatne mięso z indyka, podane w pysznym sosie śmietanowo-chrzanowym. To w sumie potrawka, która będzie idealnie pasowała do ziemniaków i surówki. Jest też dodatkowy plus takiego obiadu: mięso wcześniej gotujemy, więc przy okazji powstaje bardzo aromatyczny wywar jako baza doskonałej zupy.




Składniki:
2 golonki z indyka
kilka ziaren ziela angielskiego
2 duże liście laurowe
1 łyżka majeranku
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 łyżki oleju
2 łyżki śmietany do zup i sosów (18%)
1 łyżeczka mąki pszennej
ok. 1 łyżeczki tartego chrzanu
1 łyżka posiekanego koperku
duża szczypta cukru
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Golonki z indyka przekładam do garnka, zalewam wodą, dodaję ziele angielskie, liście laurowe, majeranek i ok. łyżeczkę soli. Przykrywam garnek i na małym ogniu gotuję, aż mięso będzie zupełnie miękkie. Wyjmuję golonki, po przestudzeniu pozbywam się skóry i oddzielam mięso od kości, starając się pozostawić je w sporych kawałkach. W głębokiej patelni rozgrzewam olej, wrzucam drobno posiekaną cebulkę i czosnek przeciśnięty przez praskę, przykrywam i smażę do zeszklenia. Następnie do cebuli przekładam mięso, dodaję koperek i smażę chwilkę razem. Wlewam 2-3 chochle wywaru z gotowania, przykrywam, gotuję na małym ogniu kilka minut. W tym czasie śmietanę mieszam dokładnie z mąką i chrzanem, i wlewam kilka łyżek gorącego płynu z patelni (by ją zahartować). Przelewam śmietanę na patelnię, podgrzewam jeszcze 2-3 minuty, do lekkiego zgęstnienia sosu. Doprawiam całość do smaku sola, cukrem i pieprzem. Podaję z ziemniakami.


                           

                           

                           


Zapiekanka warzywna (dodatek do czystych zup)

Zapiekanka warzywna (dodatek do czystych zup)

Taka zapiekanka to rewelacyjny dodatek do zupy, zwłaszcza czystej, jak np. czerwony barszcz. Jest bardzo sycąca i rozgrzewająca - polecam na te jesień i zimę, co przed nami :)



Składniki na okrągłą formę, średnica 22 cm:
4 spore ziemniaki
3-4 marchewki
połowa średniej wielkości selera
1 duża cebula
2 łodygi selera naciowego + trochę zielonych liści
1 jajko
4 łyżki mąki z ciecierzycy (można użyć pszennej)
1 łyżeczka majeranku
sól, pieprz do smaku
Dodatkowo:
olej na natłuszczenia formy
bułka tarta do oprószenia formy
Przygotowanie:
Umyte warzywa obieram, a potem ścieram na grubej tarce. Dodaję jajko, przyprawy do smaku i mąkę, po czym bardzo dokładnie wszystko mieszam. Masę przekładam do natłuszczonej i posypanej bułką tartą formy, wyrównuję. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C. (góra-dół, bez termoobiegu, środkowy poziom piekarnika) na ok. godzinę. Zapiekanka powinna się lekko zezłocić z góry. Podaję z czystymi zupami, pokrojoną w trójkąty.


                           

                           




Ciasto na kisielu pomarańczowym

Ciasto na kisielu pomarańczowym

Nazywam takie ciasta codziennymi, bo są proste, szybkie i nie wymagają wielkich umiejętności. Wystarczy mikser, by połączyć składniki i po krótkim czasie w piekarniku już można ciasto kroić do kawy.
Ciasto jest pyszne i bardzo puszyste. Można je dodatkowo przekroić, posmarować kremem lub dżemem, wykończyć polewą - tak jak lubicie.
Uwaga - składniki podałam na formę 20 x 20 cm, na dużą trzeba je podwoić.



Składniki:
3 duże jajka
szczypta soli
1 szklanka cukru pudru
1 torebka kisielu pomarańczowego z cukrem (77 g, kisiel w proszku)
1 szklanka + 1 łyżka mąki pszennej
0,5 szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
2 łyżki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Dodatkowo:
masło do posmarowania formy
mąka do oprószenia formy
cukier puder do posypania
Przygotowanie:
Jajka miksuję ze szczyptą soli i szklanką cukru pudru na bardzo puszystą masę, potem (miksując dalej) wsypuję kisiel i dolewam sok pomarańczowy oraz olej. Na koniec do masy stopniowo dodaję mąkę z proszkiem do pieczenia. Ciasto przelewam do natłuszczonej i oprószonej mąką formy, wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. (góra-dół, bez termoobiegu,środkowy poziom) na 30-35 minut (do suchego patyczka). Upieczone, zimne ciasto oprószam cukrem pudrem.



Polędwiczki z indyka duszone z papryką

Polędwiczki z indyka duszone z papryką

Dzisiejszy obiad zrobił się sam, ode mnie wymagał tylko pokrojenia mięsa i warzyw :) A że niezbyt drobno, to roboty było tyle co nic ;) Poważnie - nie miałam czasu i od razu pomyślałam o potrawie, która nie wymaga uwagi. Wszystko udusiłam na jednej patelni, a polędwiczki wspaniale smakowały z kaszą jaglaną.




Składniki:
0,5 kg polędwiczki z indyka
1 duża czerwona papryka
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
0,5 łyżeczki ciemnego cukru
1 łyżeczka majeranku
2 łyżki oleju
2 łyżki masła
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Polędwiczki kroję w plastry grubości ok. 1,5 cm, oprószam je solą i pieprzem, a potem przekładam do głębokiej patelni ze średnio rozgrzanym olejem. Podsmażam je przez 2-3 minuty z obu stron, a następnie na patelnię dorzucam pokrojoną w kostkę cebulę i paprykę w małych kawałkach. Dodaję masło, majeranek, cukier i mieloną paprykę, przykrywam i na małym ogniu duszę ok. do miękkości mięsa - ok. 35 minut. Na kilka  minut przed końcem duszenia dodaję posiekany czosnek i doprawiam całość do smaku solą i pieprzem. Podaję z kaszą.



Zapiekanka makaronowa z boczkiem i kapustą pekińską

Zapiekanka makaronowa z boczkiem i kapustą pekińską

Całkiem poważnie zastanawiam się, czy nie stworzyć na blogu nowej kategorii: co znalazłam w lodówce?  Faktycznie bardzo, ale to bardzo często jest tak, że to co danego dnia jemy, zależy od tego, co zwyczajnie trzeba było wykorzystać, bo np. zostało z przygotowywania innych posiłków. Jestem pewna, że większość gospodyń tak ma, i pewnie mogłaby z takich pomysłów powstać niekończącą się nigdy książka kucharska :)
Ostatnio piekłam karkówkę - został bardzo aromatyczny sos z pieczenia; robiłam też surówkę do piątkowego obiadu - po niej została połowa kapusty pekińskiej i kilka łodyg selera naciowego. Znalazłam jeszcze surowy boczek w plastrach, i pomysł właściwie pojawił się od razu. Wystarczy to wszystko połączyć i mamy świetny sos. Do zapiekanki użyłam suchego makaronu, ale oczywiście można go wcześniej ugotować, i wtedy wystarczy piec wszystko pół godzinki.




Składniki:
500 g. makaronu (u mnie rurki z pszenicy durum) - suchy, bez gotowania
2-3 łyżki oleju rzepakowego
Sos:
150 g. surowego boczku w plastrach
odrobina oleju rzepakowego
ok. 0,5 szklanki sosu z pieczenia mięsa  - jeśli go nie ma, nie martwcie się :)
1 cebula
kawałek kapusty pekińskiej
1-2 łodygi selera naciowego
2 dojrzałe pomidory
2 ząbki czosnku
1 łyżka koncentratu pomidorowego
świeże zioła: oregano, majeranek, bazylia, szczypiorek
ok. 1,5 do 2 szklanek wody
sól, pieprz do smaku
200 g. tartej mozzarelli
Przygotowanie
Boczek kroję w kawałki, przekładam do garnka z odrobiną oleju i podsmażam, by się wytopił i lekko zarumienił. Wtedy dodaję pokrojoną w kostkę cebulę, przykrywam i smażę razem kilka minut. W międzyczasie obieram z włókien łodygi selera, kroję je na plasterki, dorzucam do garnka razem z posiekanym czosnkiem i poszatkowaną kapustą pekińską. Podsmażam przez kolejnych kilka minut. Dodaję pokrojonego w kostkę pomidora, koncentrat pomidorowy, sos z pieczenia i wodę, doprawiam do smaku solą i pieprzem. Jeśli nie użyjecie sosu z pieczenia, można też całość doprawić majerankiem, odrobiną słodkiej papryki i tym co lubicie :) Sos gotuję przez kilka minut pod pokrywką, by smaki się połączyły.
Naczynie do pieczenia natłuszczam olejem, wsypuję suchy makaron, i wylewam na niego gorący sos. Rozprowadzam go równo, wszystko posypuję sporą ilością ziół, przykrywam folią aluminiową (błyszczącą stroną do dołu) i wstawiam na godzinę do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C (góra-dół, środkowy poziom piekarnika, bez termoobiegu). W tym czasie makaron powinien zrobić się miękki (kontroluję w międzyczasie, czy nieee trzeba dolać jeszcze odrobiny wody) - zdejmuję folię, całość posypuję połową sera, lekko mieszam. Pozostały ser wysypuję na górę zapiekanki i piekę jeszcze przez 10 minut. Posypuję szczypiorkiem i podaję na gorąco.

      





Sałatka z kurczakiem, ananasem i selerem naciowym

Sałatka z kurczakiem, ananasem i selerem naciowym

Bardzo sycąca sałatka, idealna na stół jeśli mamy w planach spotkanie z przyjaciółmi, czy nawet jako lekki obiad.  Kurczak pachnący curry i majerankiem, soczysty i słodki ananas, aksamitny żółty ser, delikatnie ostra czerwona cebula i idealny do tego wszystkiego smak selera naciowego. Pyszna zwłaszcza, gdy się przez kilka godzin przegryzie w lodówce.



Składniki:
ok. 300 g. fileta z piersi kurczaka 
Przyprawy do kurczaka:
sól, pieprz
szczypta curry
suszony majeranek 
Dodatkowo:
300 g. ananasa w zalewie
2-3 łodygi selera naciowego
1 niewielka czerwona cebula
40 g. żółtego sera
majonez
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Mięso nacieram sola, pieprzem, curry i majerankiem, zawijam w folię aluminiową i piekę przez 30 minut w temperaturze 190 stopni C.  Upieczone mięso schładzam i kroję w średniej wielkości kostkę. Łodygi selera obieram z nitek, siekam drobno razem z cebulą. kroję też ser i ananasa (jeśli jest w krążkach). Wszystkie składniki przekładam do miski, dodaję 2-3 łyżki majonezu, dokładnie mieszam a na końcu doprawiam do smaku solą i pieprzem. Sałatka smakuje najlepiej po kilku godzinach w lodówce.



Karkówka wolno pieczona (z goździkami)

Karkówka wolno pieczona (z goździkami)

Wyjątkowo krucha i delikatna karkówka pieczona w temperaturze 150 stopni, doskonała zarówno na zimno, do kanapek, jak i na gorąco. 






Składniki:
ok. 1 kg karkówki wieprzowej
1,5 łyżki drobnej soli morskiej
1,5 łyżki majeranku, polecam Skworcu
1 łyżka czosnku granulowanego, polecam Skworcu
1 łyżka słodkiej mielonej papryki, polecam Skworcu
1 łyżeczka czarnego pieprzu (mielonego)
1 łyżka suszonego lubczyku, polecam Skworcu
0,5 łyżeczki mielonych goździków, polecam Skworcu
kilka łyżek oleju
2-3 łyżki wody
Przygotowanie:
Wszystkie przyprawy, olej i wodę dokładnie mieszam, by powstała gęsta pasta. Umyte i osuszone mięso dokładnie nacieram przyprawami, zawijam szczelnie w folię i odkładam do lodówki na 24 godziny. Następnie piekę ją w folii aluminiowej w temperaturze 150 stopni C. przez 4 godziny. Upieczone mięso zostawiam na noc w piekarniku, a potem schładzam w lodówce. Kroję schłodzoną.





Copyright © 2016 sio-smutki! Monika od kuchni , Blogger